Pasjans Potockiego i Szal Francuski

Z niektórymi odmianami pasjansa wiąże się historia. Tak właśnie jest w pasjansem o nazwie Pasjans Potockiego. Nazwa tego sposobu układania kart wzięła się od tego, że tak właśnie lubił spędzać czas Adam Potocki. Ten pasjans ma także inną nazwę- Paganini. Podobno właśnie ten sławny wirtuoz układał karty tylko i wyłącznie  w taki sposób. Zajmijmy się więc rozrywką godną wielkich osobistości.

Na początku układamy cztery rzędy kart po trzynaście  w każdym rzędzie. Karty mają być odkryte. Z tego układu musimy wyjąć wszystkie asy, a następnie musimy je przenieść i ułożyć jako pierwsze karty w czterech rzędach. Ułożenie konkretnych asów w każdym z rzędów jest uzależnione od nas. Naszym celem podczas gry będzie ułożenie kart w sposób uporządkowany rzędami w kolorach w sposób rosnący. To układanie będziemy przeprowadzali poprzez zapełnienie tych miejsc w układzie, które są wolne. Na takie wolne pole możemy położyć kartę, która jest starsza o jedno oczko i ma ten sam kolor co karta po lewej stronie od wolnego miejsca. Położona  w ten sposób karta zwalnia po sobie miejsce i umożliwia kolejne przełożenie.   Zasada mówi, że nie możemy kłaść kart na wolne miejsce, które znajduje się za królem, ponieważ nie mamy karty starszej niż król. Kiedy wykonamy serię przełożeń i wszystkie miejsca wolne będą za królami, wtedy nie będzie można już przełożyć żadnej karty. W takiej sytuacji nieuporządkowane karty musimy potasować i wyłożyć ponownie. W ten sposób uzupełniamy każdy rząd tak, aby było w nim trzynaście kart. Wolne miejsca do manipulacji zostawiamy po prawej stronie karty, która jest ostatnia w kolorowej sekwencji w każdym rzędzie.

Możemy potasować karty dwa razy. Jeżeli po ostatnim, dozwolonym wyłożeniu nie uporządkujemy kart kolorami za asami aż do króli, uznajemy, że nie udało nam się ułożyć pasjansa.

Kolejnym typem pasjansa jest Szal Francuski. Zachęcamy do gry, ponieważ  nie jest to trudny sposób i może nas naprawdę zmotywować do dalszej przygody z kartami. Na początku musimy ułożyć karty w pięciu rzędach. W każdym rzędzie umieszczamy po dziesięć otwartych kart. Pozostaną nam dwie karty, która możemy ułożyć zgodnie z własnym życzeniem, jako ostatnie karty w kolumnach pierwszej i drugiej, piątej i szóstej lub dziewiątej i dziesiątej. Naszym celem będzie doprowadzenie do usunięcia wszystkich kart z układu. Manipulować można dolnymi kartami ze wszystkich kolumn. Usuwamy karty parami i tej samej wysokości. Kiedy wyczerpiemy którąś z kolumn, wolnego miejsca już nie zapełniamy.